Nie masz konta? Zarejestruj się
Dzisiaj jest Wtorek, 22 maja 2012
|
CarFocus.pl » Nowości
Rozmiar tekstu: A A A
Seryjne elektryczne Renault coraz bliżej
Tagi: renault, nissan, ekologia, elektryczne, oszczędność
Dodano 2009-07-23
Czy do 2011 roku można rozpocząć masową produkcję samochodu, który ma być niedrogi w zakupie i służyć kierowcy na co dzień, dając mu przyjemność z jazdy? Renault wspólnie z Nissanem przekonuje, że tak.Renault i Nissan wspólnie wydają 200 mln euro na rozwój badań nad samochodami elektrycznymi. Opracowane silniki mogą okazać się dużym zaskoczeniem dla kierowców, którzy kupią samochody w nie wyposażone. Maksymalny moment obrotowy dostępny od razu po naciśnięciu pedału i niemal bezgłośna praca silnika to coś, do czego nie jesteśmy przyzwyczajeni. We wrześniu 2010 roku rozpocznie się 12-miesięczny test stu pojazdów w regionie paryskim. Auta, które wezmą udział w tym projekcie będą takie same, jak te, których sprzedaż rozpocznie się na początku kolejnego roku. Uczestnicy programu będą mieli do dyspozycji sieć punktów ładowania akumulatorów.Niedawno Renault zaprezentował prototyp samochodu elektrycznego Kangoo be bop Z.E. zasilanego silnikiem o mocy 60 KM. Osiąga on 12 tys. obr./min, co dla jednostek benzynowych montowanych w zwykłych autach jest wartością nieosiągalną. Silniki spalinowe osiągają sprawność w okolicach 25%, przy 90% dla elektrycznych. Kangoo be bop Z.E. w celu zwiększenia oszczędności posiada energooszczędne światła, pełne obręcze kół i obniżony prześwit. Prędkość maksymalną ograniczono elektronicznie do 130 km/h. Ważący 250 kg akumulator o pojemności 15 kWh pozwala na przejechanie blisko stu kilometrów. Firma Renault zapewnia, że za 1,5 roku, czyli w chwili, gdy rozpocznie się masowa sprzedaż aut elektrycznych, zasięg zwiększy się do 160 km. Waga akumulatorów wpływa na ciężar pojazdu – prawie 1600 kg. Rzeczą, na którą wiele osób nie zwraca uwagi jest fakt, że niewykorzystana energia, którą produkują elektrownie, jest marnowana. Gdy podłączymy do elektryczności samochód po powrocie do domu, będzie on wykorzystywał energię, która inaczej zmarnowałaby się. Zakłady energetyczne oferują taryfy, w których energia wykorzystywana w nocy jest tańsza od tej, której używamy w dzień. Proces ładowania samochodu powinien trwać około 6-8 godzin.Ceny ekologicznych pojazdów mają być porównywalne do aut z silnikami wysokoprężnymi, a ich eksploatacja będzie dużo tańsza. Zasięg aut elektrycznych powinien być wystarczający dla większości Europejczyków (jeżdżących głównie w ruchu miejskim). Kolejne samochody konstruowane przez firmę będą wyposażone w technologię szybkiej wymiany baterii „quick drop”. W ciągu kilku minut baterie w pojeździe będą wymieniane na w pełni naładowane. |
Wypełnij ankietęZobacz film |
|