Nie masz konta? Zarejestruj się
Dzisiaj jest Czwartek, 23 lutego 2012
|
CarFocus.pl » Fan Kluby
Rozmiar tekstu: A A A
RMF Caroline Team po ósmym etapie Dakar Rally 2012 Ósmy etap rajdu Dakar okazał się ostatnim dla Łukasza Łaskawca. Quadowiec RMF Caroline Team niedaleko przed pierwszym punktem tankowania miał poważny wypadek. Zawodnikowi na szczęście nic się nie stało, ale jego pojazd nie nadawał się do dalszej jazdy. Krzysztof Hołowczyc dotarł do mety na trzecim miejscu, a Adam Małysz przyjechał jako czterdziesty."Łoker", który przed startem imprezy marzył nawet o wygraniu Dakaru, na metę w Limie dotrze samochodem, razem z resztą ekipy. W poniedziałek z trasy zabrał go helikopter. – „Najpierw jeden, potem drugi przetransportował mnie na lotnisko. Tam byli medycy, którzy mnie opatrzyli” – opowiadał Łaskawiec – „Pękła przednia piasta. Po raz trzeci w tym rajdzie odpadło mi koło. Tym razem nie dało się już tego naprawić na miejscu. Musiałem zakończyć ściganie. Mnie też się trochę oberwało, ale będę żył. Gdy wyleciałem przez kierownicę, quad po mnie przejechał. Mam zdartą skórę na nodze i kawałku pleców. Rany zostały oklejone plastrami i obandażowane, przez co trudno mi się chodzi” – mówił. – „To był kolejny długi, trudny i bardzo szybki etap, sprzyjający Hummerom. Prawie cały czas jechaliśmy "denkiem" czyli 170-180 na godzinę. Dosyć szybko doszliśmy motocykle i quady, ale ciężko było je wymijać w ogromnym kurzu. Naser po stracie na początku oe’su jechał jak szalony, bardzo blisko nas wymijał i kamieniami strzelającymi spod kół uszkodził szyby mnie i Nani Romie. Peterhansel miał tym razem problemy ze wspomaganiem. Kiedy go doszliśmy to szybko i ładnie nas przepuścił i dzięki jego awarii udało nam się odrobić 3 minuty. Niestety nie udało nam się obronić 2 miejsca i Robby Gordon wyprzedził nas w generalce, ale różnice są małe i w zasadzie każdy z czołowej piątki ma dalej szansę na zwycięstwo” – powiedział Krzysztof Hołowczyc Bez większych problemów do obozu dotarły samochodowe załogi RMF Caroline Team. Jako pierwsi na biwaku zameldowali się jak zwykle Adam Małysz z Rafałem Martonem – „Wyprzedziliśmy kilka samochodów i kilka ciężarówek, ale też i nas wyprzedzano. To był trudny odcinek jeśli chodzi o takie rzeczy. Mocniejsze samochody sobie z tym radziły. Nasze autko nie jest zbyt szybkie. Na początku w fesz feszu nie było mowy o wyprzedzaniu. W krańcach drogi leżało mnóstwo kamieni. Później znalazło się kilka miejsc, gdzie można było próbować atakować i to nam się udało. Ale nie martwimy się. Nie startowaliśmy do etapu by go wygrać. Konsekwentnie swoim tempem zmierzamy do mety” – podkreślał Marton.– „Samochód lepiej spisuje się na szutrze. Kręta, kamienista droga to jego środowisko. W takich warunkach fajnie się prowadzi, doganiamy innych. Ale później, na długich prostkach, mimo iż wydaje się, że jedziemy szybko, to inni mają jeszcze szybsze samochody i nas doganiają. Gdy komuś uda się wyprzedzić nas w fesz feszu najczęściej zatrzymujemy się i czekamy, aż opadnie kurz. Inaczej przez parę sekund niczego się nie widzi, a wtedy można wjechać w dziurę i jest po zabawie” – powiedział Małysz. Albert Gryszczuk i Michał Krawczyk podczas ósmego etapu mieli kłopoty "tylko" z alternatorem. W porównaniu do ich wcześniejszych awarii to drobnostka. Niestety, z powodu braku prądu ich Pajero zgasło tuż przed wjazdem na obozowisko. Dzięki pomocy dotarło na stanowisko serwisowe, gdzie mechanicy usunęli wywołaną przez fesz fesz usterkę. We wtorek uczestników Dakaru czeka odcinek podobny do poniedziałkowego. Zawodnicy spodziewają się dziur, kamieni oraz piasku. Sam koniec etapu prowadzi przez bardzo wysokie i trudne wydmy ze słynnym, prawie pionowym zjazdem do Iquique. – „Cała sztuka polega na tym, że mimo iż ten odcinek jest trudny i ma wiele miejsc, w których można uszkodzić auto, należy jechać na tyle szybko, żeby dotrzeć do tych wydm wcześnie i pokonać je w świetle dziennym. Jazda po nich po zmroku jest wielkim ryzykiem” – wyjaśnia Rafał Marton.Ósmy etap Dakaru 2012:3. Krzysztof Hołowczyc/Jean-Marc Fortin (PL/B) Mini All4 Racing +2.0440. Adam Małysz/Rafał Marton (PL) Mitsubishi Pajero 3.2 DI-D +1:49.42 61. Albert Gryszczuk/Michał Krawczyk (PL) Mitsubishi Pajero 3.2 DI-D +2:39.28 Po 8 etapach:3. Krzysztof Hołowczyc +7.4837. Małysz +11:01.15 95. Gryszczuk |
Wypełnij ankietęZobacz film |
|